Absolwenci

Poniżej kilka słów o i od naszych Absolwentów. Zachęcamy do miłej lektury oraz  do modlitwy o naszych Absolwentów, ich misyjne zaangażowanie, osobisty rozwój, rodzinę i codzienne troski życia.


Robert Kowalski (absolwent 2005)

To już półtora roku odkąd zakończyłem swoją przygodę w BST (obecne EWST) … a ciągle wydaje mi się jakby było to wczoraj. Jedno co widzę to czas, który biegnie bardzo szybko. Szczerze mówiąc, kończąc studia nie wiedziałem, gdzie wyląduję, ponieważ jestem osobą, która jest ciągle w drodze i zmienia miejsca.

Tak więc po zakończeniu szkoły miałem przyjemność – podobnie jak w zeszłym roku –zaangażować się na Slot Art Festiwal. Mogłem tam służyć tym czego się nauczyłem i czym zostałem obdarowany przez Pana Boga. Koordynowałem pracę zespołu dbającego o zaplecze warsztatowe. Te parę dni, jakie spędziłem głównie z chłopakami (większość z nich to młode osoby), dały mi możliwość wielu ciekawych rozmów dotyczących życia, planów, jak również kierowania i wprowadzania ich w różne odpowiedzialności. Zawsze były to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenia.

W latach 2005 i 2006 miałem również niezwykły przywilej pojechać ze Zbyszkiem Pawlakiem i grupą kilku osób do Biesłany.  Wyjechaliśmy tam w ramach wyjazdów misyjnych organizowanych we współpracy z Misją na Wschód oraz ówczesnym EST. Chcieliśmy przede wszystkim zobaczyć wszystko, o czym wcześniej słyszeliśmy i spędzić trochę czasu z mieszkającymi tam ludźmi. Pragnieniem naszych serc było to, aby każdy z nas mógł usłużyć tym, co miał, jak również wysłuchać, porozmawiać, popłakać i pośmiać się z tymi, którzy tego potrzebowali. Wyjazdy te, chodź krótkie, wiele nas nauczyły. Pokazały nam nie tylko odmienność kultury, mentalności i sposobu życia, ale przede wszystkim to, jak wielu ludzi nawet w tak różnych i odległych dla nas kultur naprawdę poszukuje w życiu czegoś głębszego. Wspaniale było móc oglądać na własne oczy, jak wielu z nich odnajdywało tę głębię w Panu Bogu. Żyjąc w własnej kulturze dostrzegały te elementy, które wskazywały na Dobrą Nowinę i odpowiadały na nią.

Od ponad roku jestem zaangażowany we Chrześcijańskiej Wspólnocie Genesis w Poznaniu. Jest to młody Kościół, z którym zajmuję się głównie koordynacją służb i rozmaitych działań oraz duszpasterstwem wśród młodych ludzi, czyli szeroko rozumianym uczniostwem (które czasami nie jest łatwe, ale patrząc z perspektywy czasu czymś fascynującym i pięknym). Po skończeniu EST rozpocząłem również studia na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (obecnie jestem na IV roku). Ponadto zacząłem w tym roku współpracę z poznańskim chrześcijańskim zespołem „Audiogen” jako manager.
To naprawdę niesamowite, jak przez te ostatnie dwa lata Pan Bóg prowadził mnie, cały czas kształtował i zaskakiwał sobą samym. Jestem Mu wdzięczny za jego troskę!


 Michał Misiak (absolwent 2006)

Czas spędzony w BST (EST) był okresem bardzo intensywnym. Z jednej strony uświadomiłem sobie jak różnorodny jest Kościół Chrystusa. Z drugiej strony zacząłem rozumieć, dlaczego taki właśnie jest. Wiedza, umiejętności i pewne doświadczenie zdobyte przez 3 lata studiów otworzyły mi drogę do dalszego rozwoju. Obecnie koordynuję działania Międzywyznaniowego Duszpasterstwa Akademickiego „Wyspa”, które funkcjonuje już od ponad roku. Jestem również studentem niestacjonarnym IV roku Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. W EWST uczestniczę w kursach języka hebrajskiego. Interesuję się m.in. kwestiami społeczno-politycznymi, teologią ST, filmem. W przyszłości chciałbym bardziej zaangażować się w działania organizacji pozarządowych i badać możliwości wpływu chrześcijan i Kościoła na otaczającą rzeczywistość.


Bartosz Jakoniuk (absolwent 2006)

The Rock jest wspólnotą, która pragnie pokazać miłość Boga innym ludziom. Cele jakie sobie postawiliśmy to poznawanie miłości Boga, okazywanie miłości bliźnim oraz szerzej okazywanie Bożej miłości światu. Odkąd pamiętam duży nacisk kładzie się na to, aby to co robimy było praktyczne, przydatne. Począwszy od kazań a kończąc na przeróżnych akcjach i inicjatywach, w które się angażujemy, chodzi przede wszystkim o to aby było przełożenie na codzienność, aby odpowiadało to na potrzeby ludzi, potrzeby zarówno materialne jak i duchowe. Oprócz coniedzielnych spotkań, istnieją też małe grupki. Jestem odpowiedzialny za jedną z nich. Mała grupka daje możliwość podyskutowania o tym, co było mówione w niedzielę, wymienienia myśli, zadania nurtujących pytań, rozwiania wątpliwości. Oprócz tego co pewien czas występuję w roli kaznodziei, oraz uczestniczę w planowaniu i przeprowadzaniu przeróżnych akcji.


Magdalena Fibik (absolwentka 2005)

Ja? Włóczykij, niespokojny duch, który kocha dzieci i całym sercem oraz życiem jest zaangażowany w służbę i pracę wśród nich. Przez ostatnie dwa lata - odkąd opuściłam mury Szkoły - sporo włóczyłam się po świecie, pozwalając Bogu na porządkowanie mojego życia, a jednocześnie poznając nowe światy, ludzi i kultury. Co z tego wyszło? Jeszcze większy bałagan, nowe marzenia i ambicje, choć wiem, że Najwyższy wie, co dla mnie jest najlepsze i na tym poprzestaję. Obecnie jestem we Wrocławiu, wiodę w miarę spokojne życie, dokształcam się i zbieram potrzebny ekwipunek na nowe przygody z Bogiem.
* * * 
Magda pracuje jako opiekunka do dzieci. Obecnie uczy się w studium policealnym na kierunku „Opiekun środowiskowy”. Jest zaangażowana w służbę w Chrześcijańskiej Wspólnocie przy ul. Wejherowskiej we Wrocławiu. Prowadzi grupę nastolatek w ramach Klubu Odkrywców i śpiewa w zespole uwielbienia. Ponadto jest wolontariuszem w ramach programu „1 na 1” w Fundacji Młodzież dla Chrystusa. Myśli o założeniu Rodzinnego Domu Dziecka, choć jak sama określa, jego stworzenie pozostaje na razie w sferze marzeń, mimo iż pragnienie to jest stale podsycane przez Boga. Magda zastanawia się również nad wyjazdem misyjnym (np. do Indii).

Ania i Dawid Pacyniak (absolwenci 2005)

Nasza piękna codzienność

Półtora roku temu skończyliśmy studia w BST (obecnie EWST) i wyprowadziliśmy się do Warszawy. Nie było to łatwe posunięcie, bo naprawdę zżyliśmy się z ludźmi z Wrocławia. Ale wiedzieliśmy, że Bóg kieruje nasz kroki w stronę stolicy. 

Naszą ogromną pasją jest Kościół i zawsze marzyliśmy o tym, aby móc zajmować się pracą w nim. Nie udało nam się jednak zrobić tak, abyśmy oboje byli pełnoetatowymi pracownikami kościoła. Ania pracuje w Stowarzyszeniu Przyjaciół Integracji, organizacji pozarządowej zajmującej się pomocą osobom niepełnosprawnym. Jej odpowiedzialnością jest współtworzenie kampanii społecznych, których celem jest edukowanie społeczeństwa na temat potrzeb osób niepełnosprawnych. W tej pracy przydają się bardzo umiejętności pracy z ludźmi i komunikacji. Także elementy które mieliśmy dobrze w BST przemaglowane przydają się na co dzień. Pracę tę Ania bardzo lubi i ceni. Daje ona też nowe pomysły i plany. Po pracy zawsze też angażuje się w codzienne życie kościoła, spotykając się z ludźmi i uczestnicząc w różnych spotkaniach.

Dawid jest etatowym pracownikiem Społeczności Chrześcijańskiej „Puławska”. Jest to dość duża wspólnota, także zawsze jest co robić. Jednak jego dwie główne odpowiedzialności to duszpasterstwo młodego pokolenia i kaznodziejstwo, czyli tak naprawdę realizowanie jego pasji. W młodym pokoleniu koncentrujemy się na tym, aby przybliżać ludzi do Boga. Z każdego miejsca w jakim się w swoim życiu znajdują, pragniemy pomóc im znaleźć się bliżej Stwórcy, poznać Go dokładniej, pokochać Go mocniej, naśladować Go bardziej świadomie i z większym oddaniem. Nie chcemy, aby to były tylko spotkania. Marzymy o tym, aby młode pokolenie chciało stawać się uczniami Chrystusa. Proces uczniostwa zawsze jest pełen niespodzianek i zaskakujących wypadków. Także na nudę nie można narzekać. Ciekawe jest obserwować różnych ludzi i towarzyszyć im w ich życiu, pomagać stawać się dojrzalszymi. Taka była też idea życia Jezusa, który codzienność spędzał ze swoimi uczniami. Na temat uczniostwa dużo słyszeliśmy i uczyliśmy się w czasie naszych studiów. Cieszymy się, że możemy to teraz praktykować.

Kaznodziejstwo bardzo wchłonęło Dawida. Ma do tego ogromne serce. Odpowiada na Puławskiej za nabożeństwa środowe i naucza na nich przynajmniej 2-3 razy w miesiącu. Po prostu kocha to robić, wczytywać się w tekst, odkrywać nowe prawdy i przekazywać je innym.

Bóg jest naprawdę Wielki i Wspaniały. Jego obecność przy nas jest naszą zachętą i bodźcem do kochania Jego i innych, do działania. Wdzięczni Mu jesteśmy za wszystko, co dla nas robi.

To taka nasza piękna codzienność.

Więcej można dowiedzieć się ze stron:

www.niepelnosprawni.pl, www.chs.pl, www.mlodageneracja.pl , www.poco.org.pl


Dorota i Rafał Szymczak (absolwenci 2005)

Jeśli chodzi o nasze życie po BST to najzwyczajniej na świecie się ustatkowujemy , mianowicie oboje pracowaliśmy przez ponad rok w jednej firmie. Obecnie Rafał założył własną działalność gospodarczą (na razie zajmuje się remontami i wykańczaniem wnętrz), a moim marzeniem – planem na przyszłość - jest również założenie swojej. Tą działalność traktujemy jako swegorodzaju służbę. Chcielibyśmy, żeby nasze działania zmieniały ostatecznie coś w społeczeństwie i w życiu innych ludzi (zarówno dawanie zatrudnienia innym jak i dawanie świadectwa poprzez wizerunek i różne działania firmy).

Co do służby, ja od tego roku szkolnego zaangażowałam się w służbę Programu Uczniostwa w EWST, jestem „opiekunką” jednej ze studentek. Tego rodzaju relację (lub podobną) mam z paroma innymi osobami. Natomiast Rafał od czasu do czasu angażuje się w mówienie kazań we Wspólnocie Nowej Nadziei.


Janusz Dudzic (absolwent 2006)

Kto by pomyślał? Jeszcze niedawno zastanawiałem się nad tym, jak sobie z tym wszystkim poradzę; nowa szkoła, nowi ludzie i nowe miasto, a tu nagle już się wszystko skończyło. Teraz z perspektywy czasu jestem wdzięczny Bogu za to, przez co mnie przeprowadził i za ludzi, których postawił na mojej drodze. Muszę przyznać, że czas spędzony w BST i EST był bardzo dobrym okresem w moim życiu, lecz nie zawsze łatwym. Tam Bóg kształtował mój charakter i wyposażał mnie w narzędzia niezbędne do służby w jego Kościele. Spędzone godziny w klasie uczyły mnie i pokazywały, kim jest Bóg i jak ważne jest zdobywanie wiedzy na temat historii i istoty chrześcijaństwa. Ten czas w studiowaniu i poznawaniu Bożego Słowa sprawił, że coraz głębiej i bardziej chce służyć Jezusowi i poznawać Go. W moim sercu jest pragnienie dalszego poznawania Pana Boga i jego Słowa. Wiem i wierze, że Bóg chce abym służył ludziom jak najlepiej potrafię i z tego powodu zamierzam kontynuować swoją edukacje, aby moja służba Bogu i ludziom owocowała i oddawała chwałę samemu Stwórcy. Moim pragnieniem jest kontynuowanie mojej nauki i rozpoczęcie dalszych studiów w kierunku Poradnictwa Biblijnego - wierzę, że Bóg chce mnie w tym błogosławić i mnie do tego wyposażyć.

Niewątpliwie Bóg kolejny raz stawia mnie przed tymi samymi pytaniami, które zadawałem sobie przed rozpoczęciem studiów, ale teraz wiem na pewno, że On mnie przez to wszystko przeprowadzi i Jemu jestem wdzięczny za to, co już dla mnie przygotował.


Marek Kurkierewicz (abolwent 2002)

Pracuje jako II pastor Kościoła Zielonoświątkowego w Koszalinie. Poza regularną służbą duszpasterską i kaznodziejską w zborze, od kilku lat zaangażowany w pracę duszpasterską na terenie zakładów karnych. Obecnie odpowiada również za budowanie nowej społeczności w Drawsku Pomorskim (oddalonym od Koszalina o 100 km). To element realizacji misji zboru w Koszalinie, która polega na zakładaniu nowych wspólnot w pobliskich miasteczkach, gdzie nie ma żadnych kościołów ewangelikalnych.

Copyright 2007 Ewangelikalna Wyższa Szkoła Teologiczna.
System Hyh CMS.